Pisałem już wcześniej o sufickim treningu poglądów, który ma celu oczyszczenie umysłu, także z przywiązania do własnych poglądów i opinii (a jak mówi Idries Shah „Opinia to najczęściej coś, co ludzie posiadają, gdy brakuje im wyczerpujących informacji na jakiś temat”.). Dotychczas omawialiśmy 3 z 5 etapów tego procesu oczyszczania umysłu: naukę rozumienia poglądów innych ludzi, praktykę widzenia dobrego w złym, a złego w dobrym oraz deidentyfikację.

O kolejnym etapie treningu poglądów w ten sposób pisze Hazrat Inayat Khan:

Czwartym oczyszczeniem umysłu jest uwolnienie się od formy i wejście w sens abstrakcji. Wszystkiemu nadajemy formę (…), nawet najbardziej subtelnym rzeczom (…). To jest przeszkoda dla doświadczenia obecności tego, co jest bez formy. Dlatego też ten krok mentalnego oczyszczenia ma olbrzymią wagę. Jego celem jest byśmy byli w stanie pomyśleć o idei bez nadawania jej formy. Jest to osiągalne tylko przez wielką koncentrację i medytację(…).

Gdy chcemy dotrzeć do tego etapu pracy musimy przejść wcześniejsze 3 etapy, które nie są niczym innym jak (1) uwalnianiem się od własnych uprzedzeń i przywiązania do swoich poglądów, (2) uczeniem się nieprzywiązania w praktyce oraz (3) treningiem medytacyjnym. Dzięki nim docieramy do obszaru praktyki, w którym zaczynamy wykraczać poza dualizm, a wkraczać w doświadczenie Jedności. Etapu na naszej drodze, który u tantryków jest związany z pracą z czakrą gardła, a u sufich – z tzw. etapem ducha. A zatem etapem, na którym rozpoczynamy naszą drogę w doświadczeniu Jedności/niedualności.

Jest to stadium naszej naszej rozwojowej, medytacyjnej drogi, w którym uczymy się wchodzenia w sens abstrakcji, dostrzegania esencji stojącej za zewnętrzną formą. Dominującą praktyką tego etapu jest bhakti (miłość, oddanie). W tym kontekście odnosi się to oczywiście do doświadczenia miłości mistycznej, która z jednej strony jest największym prądem skupiającym naszą uwagę w określonym kierunku, a z drugiej strony jej nieograniczoność i wszechobejmowalność pozwala dostrzegać (boską, absolutną) esencję jako coś stojącego za każdą zewnętrzną formą, z którą się stykamy.

Jak wspomniałem wcześniej na tym etapie pracujemy też nad czuciowym rozumieniem pojęć abstrakcyjnych. Sufi powiedzieliby, że jest to etap wyraźniejszego formowania się osobistej koncepcji Boga. Dla mistyka termin „Bóg” oznacza pewien Ideał, Absolut, niczym nieuwarunkowaną, nieograniczoną, wszystko-przenikającą pierwotną siłę, a nie konkretną personifikację. Ponadto istotne jest zrozumienie faktu, że koncepcję Boga w praktyce mistycznej „wypracowujemy” po to, aby się zbliżyć do owej metafizycznej Rzeczywistości, pamiętając jednak, że jest ona nienazywalna i niczym nie ograniczona, a więc, że nasza koncepcja jest tylko koncepcją, a nie Bogiem/Rzeczywistością samym w sobie (dostępnym tylko bezpośredniemu mistycznemu poznaniu). Więcej na ten temat pisałem tutaj oraz w moich książkach „Medytacja w życiu codziennym” i „Uważność w praktyce”.

Oczywiście doświadczenie „wejścia w sens abstrakcji” nie zamyka się jedynie w koncepcji Boga i w doświadczeniu bezwarunkowej miłości. Bardzo istotne, szczególnie z perspektywy sufich, jest doświadczenie Piękna, o którym Hazrat Inayat Khan pisze tak: Jest jeden Obiekt Uwielbienia – Piękno, które wznosi serce od tego, co widzialne, ku temu, co niewidzialne. (…) W człowieku znajduje się boska iskra, zatem posiada on w sobie również boskie piękno i kocha je, choć to, co jest piękne dla jednego, nie jest piękne dla drugiego. Człowiek rozwija poczucie piękna w miarę jak wzrasta. Początkowo przedkłada wyższe piękno nad niższe. Gdy, poprzez stopniowe docenianie piękna w świecie widzialnym, dostrzeże, że największe piękno jest niewidoczne, uzna całe istnienie, za jedną wizję nieskończonego piękna.”

Owo wejście w sens abstrakcji, wejście w doświadczenie Esencji stojącej za formą, z jednej strony dokonuje się przez zmianę nastawienia i wynikającej z niej zmianę w postrzeganiu i działaniu, a z drugiej strony poprzez określone praktyki mantrowe i oddechowo-medytacyjne. Gdy urzeczywistnimy doświadczenie abstrakcyjnej Esencji, wówczas doświadczamy stanu, który Hazrat Inayat Khan nazywał mistyczną relaksacją, której kontemplacją Inayat Khan wieńczy medytacyjny „trening poglądów”:

I wreszcie piątym sposobem jest być w stanie (…) zrelaksować umysł.”

Nie chodzi tu o trening nawet głębokiego relaksu, który jest elementem 3 pierwszy etapów oczyszczania umysłu, lecz o doświadczenie niczym nieuwarunkowej Obecności. I takiego doświadczenia Wam właśnie życzę!

Share This