Obok mojego nauczyciela Karimbakhsha Witteveena, jednym z nauczycieli, którego bardzo cenię jest szejk-ul-maszejk Mahmud Khan Youskine, bratanek Inayata Khana, a uczeń murszida Ali Khana, który był też nauczycielem mojego nauczyciela. Ponieważ 2 razy w roku odwiedzam w Holandii mojego nauczyciela, staram się również wtedy spotkać z szejk-ul-maszejkiem i jego żoną w ich domu w Hadze, co zawsze owocuje mile spędzonym czasem i ciekawą rozmową.

Mahmud Khan często przywołuje pewną metaforę o naszej ścieżce rozwojowej, duchowej, którą pozwolę sobie tu dzisiaj przypomnieć, gdyż jest niezmiernie ważna. Mawia on, że gdy na ścieżce duchowej podążamy w kierunku pewnego ideału, wartości, celu to tak jakbyśmy zmierzali w stronę słońca – nasz cień jest za nami. Nie widzimy go, zapominamy o nim, możemy wpaść w złudzenie, że go nie ma. Ale oczywiście to, że czegoś nie widać, wcale nie oznacza, że przestało istnieć!

Znana suficka nauczycielka, Irina Tweedie, pisze we wstępie do swojej książki „Daughter of fire”:
„Miałam nadzieję dostać instrukcje w jodze, oczekiwałam cudownego nauczania, a to co nauczyciel zrobił zasadniczo sprowadzało się do tego, że zmusił mnie do stanięcia twarzą w twarz z ciemnością we mnie samej i to prawie mnie zabiło. (…) Poczułam się całkowicie pokonana aż do czasu, gdy pogodziłam się z tym, co wypierałam całe życie.”

Na duchowej ścieżce musimy pamiętać o swoim cieniu, a na pewnym etapie stanąć z nim twarzą w twarz, dopuścić do siebie i zaakceptować. Bez tego nie ruszymy dalej! Powodzenia!


Komentarze

2 odpowiedzi na “Pamiętaj o swoim cieniu!”

  1. Witam,
    Krótki ale bardzo ciekawy wpis, jak możemy „znaleźć” swój cień jeśli nie jesteśmy pewni co nim jest?
    Pozdrawiam

  2. Damian, tu nie chodzi o jakąś jedną receptę na „znalezienie” swojego cienia. Chodzi o to, że tego etapu nie da się pominąć na ścieżce, etapu dopuszczenia do siebie i zaakceptowania rzeczy, które wyparliśmy. Mówi o tym nie tylko zdrowy rozsądek i współczesna psychologia, ale też koncepcje ezoteryczne:
    Ezoteryczna koncepcja ciała: https://maciejwielobob.pl/2014/09/psychologia-czakry/
    Psychologia sufich: https://maciejwielobob.pl/2014/10/psychologia-sufizmu-medytacji/
    I inne. Natomiast żebyśmy się zrozumieli dobrze – nie chodzi tu wcale o rozgrzebywanie czy obwinianie się. Chodzi o oczyszczanie umysłu, serca za pomocą odpowiednio dobranych metod, budzenie samoświadomości, sumienia i przyjęcie tego, co się pojawi. Dla każdego jest to trochę inna droga, dlatego też większość ścieżek duchowych zaleca praktykę pod kierunkiem nauczyciela. Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Share This