Tag: rozwój osobisty

  • O „misjonarstwie” i o antidotum na nie…

    O „misjonarstwie” i o antidotum na nie…

    Z zaskakującą regularnością widzę w tematyce duchowej i rozwojowej „misjonarzy”. Taki „misjonarz” gdzie tylko może wepchnie „zareklamowanie” ścieżki czy metody, którą się zajmuje. Ktoś napisał artykuł i w komentarzach jeden z czytelników zadaje pytanie ewidentnie skierowane do autora – zanim autor zdąży przeczytać nawet pytanie, „misjonarz” (lub misjonarka, choć więcej tu panów) już odpowiada, zazwyczaj…

  • Pochwała strefy komfortu

    Pochwała strefy komfortu

    Nie tak dawno, powtarzano za mówcami motywacyjnymi, by „wychodzić ze swojej strefy komfortu”… Jest jednak zasadniczy problem z tą strefą komfortu – otóż wiele osób nie ma z czego wychodzić, bo w ogóle w owej strefie komfortu nie jest. Nie wiem jak Wy, ale ja dotarłem do niej w okolicach 30tki, a niektórzy nie docierają…

  • „Duchowość” jako ucieczka

    „Duchowość” jako ucieczka

    Dwa teksty temu pisałem (tutaj) o tym jak pozorny rozwój osobisty czy duchowy może być ucieczką przed faktyczną zmianą. Wyszliśmy od cytatu z Idriesa Shaha: „Większość ludzi, choć by temu zaprzeczyła, nie chce się uczyć. […] Zdają się raczej angażować w aktywności, które odciągają ich od uczenia się. Nazywają te aktywności “studiowaniem”, a skończyliśmy zachętą…

  • Nie bój się bać!

    Nie bój się bać!

    Wiele osób na rozwojowej ścieżce niesłusznie (!) daje się przekonać, że od lęku i innych przeżyć z gatunku mniej przyjemnych, powinniśmy się odciąć, nie powinniśmy ich przeżywać. W jednym z poprzednich postów pisałem już, że kontrola nie polega na wypieraniu ani odcinaniu się od przeżyć, a na nauczeniu się przeżywania ich i kierowania w kierunku,…

  • Zanim się poddasz…

    Zanim się poddasz…

    Gdy rozpoczynamy jakiś proces zmiany w swoim życiu, zazwyczaj wygląda to tak: najpierw zaczyna nas coś uwierać, po czym jak dobrze pójdzie – podejmujemy decyzję o zmianie, następnie zaczynamy wdrażać zmianę i… zazwyczaj rezygnujemy po pierwszych porażkach. I na dodatek wydaje nam się to zupełnie normalne. Po prostu zakładamy, że nie mamy wystarczających kompetencji do…