fbpx

Wczoraj rozmawiałem z jedną z moich uczennic, mieszkającą od wielu lat w Polsce Ukrainką, która tu założyła rodzinę i z wielkim sukcesem prowadzi biznes. Powiedziała mi, że skupia się teraz na pomocy Ukrainie, szczególnie ukraińskiej armii. Pakuje i organizuje wiele rzeczy potrzebnych dla ukraińskiego wojska… Dodała, że nie wie czy stawiając się w tej roli, będzie potrafiła praktykować ponownie miłującą dobroć, czy to się nie wyklucza…

Odpowiadając przytoczyłem z początku przykład 4 dzieci wielkiego sufickiego mistyka, Hazrata Inayata Khana. II wojna światowa zastała ich w Europie… Młodsza dwójka – Hidayat i Khairunissa (znana też jako Claire) nie zdecydowała się na czynny udział w wojnie, starsza dwójka – Noorunissa i Vilayat – odwrotnie. Noorunissa służyła jako podporucznik angielskiego wywiadu i z jego ramienia tworzyła w okupowanej Francji siatkę łączności w ruchu oporu. Pojmana przez Gestapo i stracona w obozie koncentracyjnym w Dachau 13 września 1944. Jej brat Vilayat początkowo służył jako pilot RAF, a następnie na trałowcu Royal Navy. Jeśli ktoś z Was zetknął się z nim jako nauczycielem czy osobiście czy przez jego książki, to nie odmówicie mu serca pełnego miłującej dobroci.

Jednym z czynników, który czyni wojnę tak straszną jest to, że nie daje ona człowiekowi możliwości dobrego wyboru. Ale jednak daje możliwość wyborów lepszych i gorszych. Dla człowieka wysokiej etyki, dla człowieka ścieżki duchowej jedynym wyborem jest wsparcie strony, która jest pokrzywdzona, zaatakowana. Brak działania czy wsparcia jest wsparciem agresora. A jak wesprzeć tych, którzy zostali zaatakowani w swoim kraju przez zewnętrznego agresora? To już każdy rozstrzyga w swoim sumieniu. Dla jednego będzie to wsparcie uchodźców, dla innego zwierząt, które z nimi przybyły, dla jeszcze innej osoby wsparcie humanitarne, a dla kogoś – wsparcie żołnierzy broniących swojego kraju. Zaufaj swojemu sumieniu i pójdź za nim. I nie słuchaj „duchowych mędrków”, uprawiających spiritual bypassing, a więc pod pretekstem kultywowania duchowości, ukrywających swoją ucieczkę od trudnej rzeczywistości. Ta rzeczywistość przez to się nie zmienia, zmienia się przez współczucie w działaniu!

Share This