Materiały po warsztacie “Mistycyzm śnienia”

Dziękuję za wspólną praktykę, mam nadzieję, że do zobaczenia przy innej okazji 🙂

Tutaj jest zamknięta grupa facebookowa dla osób zainteresowanych Otwartą Drogą, ale i medytacją w ogóle, można tam też zadawać pytania na tematy z okolic medytacji, które Was nurtują: https://www.facebook.com/groups/757727517686744/

Materiał z warsztaty w rozszerzonej wersji znajdziecie w mojej najnowszej ksiażce, którą można kupić na tej stronie!

Materiały

Czym jest śnienie, rodzaje snów itp. itd.: do czytania tutaj, do oglądania tutaj.

Wieczorny rytuał oczyszczenia umysłu – tutaj.

Praca z otwarciem na symbole – ogniskowanie, pytania: plik pdf

Szagal – medytacje uważności zmysłów – poniżej.

Amal – samadhi – opis poniżej (na samym dole)

Szagal

Medytacja wprowadzająca – szagal ze zmysłem dotyku

Do pracy z pozostałymi zmysłami wprowadza medytacja ze zmysłem dotyku. W każdej z praktyce szagal poszukujemy wewnętrznego doświadczenia zmysłowego, jak pisze Inayat Khan „serca rzeczy”. Zmysł dotyku jest związany w sufizmie z doświadczeniem miłującej dobroci, którą można by określić jako przyjaźń połączoną z „matczyną” miłością.
* * *
Usiądź w stabilnej, wyprostowanej, ale wolnej od napięcia pozycji. Ułóż dłonie grzbietami na udach lub kolanach, a wnętrzami do góry. Niech palce i reszta dłoni będą luźne. Pozwól sobie być bardziej uważnym wnętrz dłoni, nastaw się na odbiór subtelnych doświadczeń dotykowych z tego obszaru (pomimo, iż nie dotykami niczego tą częścią dłoni). Gdy będziesz zrelaksowany i dłonie również będą bardziej uważne, przejdź do medytacji z mantrą.
Będziemy pracować z łazifą bismillah ir rahman ir rahim. Bismillah jest zawołaniem używanym przez sufich, ale i przez muzułmanów i zaratusztrian. Czasami bywa tłumaczone jako „w imię Boga”, jednak sufi preferują przekład „w harmonii z boską Obecnością” czy „jako narzędzie Jedynego”. Centralną ideą zawołania bismillah jest mistyczne założenie, że cokolwiek robimy, z każdym oddechem, dzieje się dla, z powodu i przez wszechprzenikającą, jedyną boską Esencję. Rahman to jakość wielkiej (boskiej) „matczynej” miłości i łaski, która bezwarunkowo obejmuje całe stworzenie, bez względu na to czy się o nią staramy czy nie, niezależne od tego czy „zasłużyliśmy” naszymi czynami czy nie. Rahim z kolei jest jakością dobroci, życzliwości, pewnego rodzaju warunkowej miłości i łaski itd., która jest odpowiedzią na nasze właściwe czyny. Całą mantrę bismillah ir rahman ir rahim moglibyśmy poetycko przetłumaczyć w następujący sposób: „Z każdym oddechem pozostaję w harmonii z wszechprzenikającą boską obecnością, której niezbywalną częścią jest miłująca dobroć (miłość i łaska)”.
Będąc świadomym swoich dłoni i pozostając otwartym na przepływ (boskiej) siły miłującej dobroci przez siebie, zacznij recytować łazifę bismillah ir rahman ir rahim. Możesz ją po prostu recytować, ew. intonować jeśli słyszałeś wcześniej melodię intonacji (lub odezwij się do mnie mailem po melodię). Recytuj lub intonuj mantrę 33 lub 101 razy. Później pozostań w ciszy na siedząco, z rozluźnionymi dłońmi, wypełnionymi doświadczeniem miłującej dobroci.

Szagal 1 i 7 (zmysł słuchu)
Praktyka wprowadzająca
Po chwili relaksu z zamkniętymi oczami w siedzącej pozycji medytacyjnej, zastosuj śanmukhi mudrę według wcześniejszych instrukcji z tego rozdziału. Wykonuj świadome wdechy o komfortowej długości i dłuższe wydechy, podczas których intonuj przeciągły dźwięk „Huuuuuuuuuuuuuu…” (który dla sufiego symbolizuje pierwotną wibrację, dźwięk, który jest esencją każdego dźwięku). Zazwyczaj dźwięk „huuuuuuu…” intonuje się 11 lub 33 razy. Gdy skończysz, opuść ręce na uda lub kolana, a pozostań w bezruchu z zamkniętymi oczami jeszcze 1-5 minut. Na tym możesz zakończyć medytację lub przejść do pierwszej praktyki szagal.

Szagal 1
Wersja A
Po chwili relaksu w pozycji siedzącej z zamkniętymi oczami, unieś ręce i wykonaj śanmukhi mudrę (lub zatkaj tylko uszy). Przez kolejne oddechy pracuj w następujący sposób: wykonuj świadomy wdech, zatrzymuj oddech na około 5 sekund wsłuchując się w dźwięk „Huuuuuuuu…”, słyszalny w innych dźwiękach lub „stojący za nimi”, po czym wykonuj świadomy wydech. Zazwyczaj praktykuje się 3 lub 11 oddechów w ten sposób. Po praktyce zostań przynajmniej 1-5 minut w ciszy.

Szagal 7
Po praktyce poprzedniej medytacji, nie zatykamy już uszu, a dłonie pozostawiamy na udach lub kolanach, oczy zamknięte. Wszystkie dźwięki, które dochodzą do nas przyjmujemy i pozwalamy sobie doświadczyć jako jeden dźwięk „Huuuuuuu…”. Nie wyszukujemy aktywnie dźwięków, jedynie otwieramy się uważnie na te, które same do nas przychodzą. Tradycyjnie najlepszą porą dla tej praktyki jest wcześnie rano lub późno wieczorem.

Szagal 2 i 8 (wzrok)
Praktyka wprowadzająca
Po chwili relaksu w pozycji siedzącej z zamkniętymi oczami, unieś ręce i wykonaj śanmukhi mudrę (lub zasłoń tylko oczy). Niech dłonie faktycznie będą emanacją miłującej dobroci przez dotyk tak, by oczy i powieki rozluźniały się w podobny sposób jak pod relaksującą poduszeczką na oczy. Pozwól, by wzrok (przy zamkniętych oczach) skierował się do góry, jakby ponad głowę. Wyobraź sobie niewielką – o średnicy około 10-20 centymentrów – przezroczystą kulę, jaśniejącą jasnym, ciepłym, rozluźniającym złotym światłem, zawieszoną około 50-80 centymetrów ponad Twoją głową. Pobądź chwilę z tym wyobrażeniem (lub odczuciem, jeśli „nie widzisz nic” w wizualizacji). Po chwili niech kula zacznie się unosić coraz wyżej ponad głowę, a im wyżej się unosi tym bardziej niech zatraca swoją formę, a staje się bezkształtną świetlistością. Na pewnym etapie niech już nic nie pozostanie z formy kuli, a jedynie doświadczenie wszechogarniającego jasnego światła.
Pozostając z tym doświadczeniem, opuść dłonie na uda lub kolana i zacznij recytować lub intonować łazifę (mantrę) „ja nur”, przeciągając delikatnie „u” w nur. Nur oznacza (boskie) światło, na którego przepływ się otwieramy praktykując tę łazifę. Recytuj mantrę 33 lub 101 razy. Następnie zostań kilka minut w relaksie na siedząco.

Szagal 2
Ponownie unieś ręce i wykonaj śanmukhi mudrę (lub zasłoń dłońmi same oczy). Wykonuj świadomy wdech, zatrzymanie oddechu po wdechu (na około 5 sekund, jeśli to możliwe), a następnie świadomy spokojny wydech. Wszystkie wewnętrzne doświadczenia wzrokowe, wizualne (wyobrażenia, powidoki itp.), które się pojawiają traktuj jako przejawy wszechobecnego (boskiego) światła. Wykonaj w ten sposób około 11 spokojnych, świadomych, wydłużonych oddechów. Potem zostań na 1-5 minut w stanie relaksu, uważności, obecności na siedząco, z zamkniętymi oczami.

Szagal 8
W kolejnym etapie medytuj z otwartymi oczami. Siedź nieruchomo, oddychaj swobodnie, oczy otwarte, ale nie rozglądaj się, po prostu przyjmuj to co do Ciebie samo dociera. Niech bodźce wzrokowe docierają bez pośredników – nazw (etykiet), analiz czy interpretacji. Docelowo dostrzegaj wszystko to, co dociera do Ciebie zmysłem wzroku jako przejaw (boskiego) światła. Pozwól, by ostatecznie wszystkie wrażenia wzrokowe zlały się w doświadczenie wszechogarniającego (boskiego) światła. Gdy poczujesz, że już czas zakończyć medytację, zamknij oczy i pozostań w stanie relaksu przez kolejne 1-5 minut. Potem wróć powoli z uwagą do świata zewnętrznego.

Szagal 3 i 9 (węch)
Praktyka wprowadzająca
Usiądź w pozycji medytacyjnej. Zamknij oczy. Daj sobie przynajmniej 3-6 minut na wejście w stan relaksu, uważności, obecności… Stan, w którym pozwalasz sobie doświadczyć wszystkich przeżyć, które się pojawiają bez oceniania ich, bez nazywania, bez wypierania, ale i bez identyfikowania się z nimi. Gdy poczujesz się zrelaksowany, zacznij wyobrażać sobie przed sobą strumień wody płynący z lewa na prawo. Wizualizacja może być rozbudowana np. może zechcesz zobaczyć górską rzekę, a może być minimalistyczna – wyobrażasz sobie tylko wodny ciek bez żadnego otoczenia. Każda opcja jest dobra, jedyne, co jest istotne to by woda płynęła z lewej strony w prawo. Jeśli nic nie widzisz, gdy starasz się coś zwizualizować, możesz bardziej poczuć, że taki strumień wody płynie przed Tobą.
Gdy ugruntujesz się w widzeniu lub czuciu owego strumienia wody to nadal pozostań z tym wyobrażeniem i zacznij intonować na głos lub powtarzać w myślach łazifę (mantrę) ya wahabo (czyt. ja łahabo). Łahabo to siła (boskiej) inspiracji, która pozwala przezwyciężać przeszkody i dawać nam siłę do aktywności i do zmian w naszym życiu, do działania w zgodzie ze sobą. A więc praktykując z tą łazifą, staramy się oczyścić na tę właśnie siłę.
Jeśli skupiasz się na powtarzaniu jej w myślach jako fikar, wówczas można powtarzać tylko wahabo (czyt. łahabo) – jedno powtórzenie łahabo na wdechu i jedno powtórzenie mantry na wydechu. Jeśli wolisz na głos – wówczas intonuj ja łahabo z wydechami, w rytmiczny sposób. Niezależenie od formy, powtarzaj łazifę 101 razy (lub – jeśli masz mniej czasu – 33 razy), czując w sercu jej znaczenie i skupiając się na towarzyszącej jej wizualizacji. Gdy zakończysz intonowanie, porzuć też wizualizację i zanurz się jeszcze na kilka minut w doświadczeniu relaksu.

Szagal 3
Unieś ręce i wykonaj śanmukhi mudrę (lub przyłóż jedynie palce serdeczne do nosa). Wykonuj świadomy wdech, zatrzymanie oddechu po wdechu (na około 1-2 sekundy) – zatykając nozdrza palcami, a następnie świadomy spokojny wydech (oczywiście odtykając wcześniej nozdrza). Zacznij od uważności oddechu – poczuj jak z wdechami oddech zaczynając od nozdrzy idzie przez kolejne części układu oddechowego aż do płuc, na zatrzymaniu zwróć uwagę jak „pracuje” nabrane z wdechem powietrze, a z wydechem – jak stopniowo opuszcza płuca, oskrzela, tchawicę, krtań i nos. Docelowo skupiamy się na doświadczeniu (nie wyobrażeniu!) pobierania z wdechem strumienia prany (siły witalnej, energii, świadomości), na zatrzymaniu oddechu – absorbowania jej, a z wydechem niejako oddania tego, co nie byliśmy w stanie wchłonąć. Wykonaj praktykę 11 lub więcej razy.

Szagal 9
Ponownie unieś ręce i wykonaj śanmukhi mudrę (lub przyłóż jedynie palce serdeczne do nosa). Wykonuj świadomy wdech, zatrzymanie oddechu po wdechu (na około 5-8 sekund) – zatykając nozdrza palcami, a następnie świadomy spokojny wydech. Wdychaj siłę witalną, na zatrzymaniu pozwalaj się jej skumulować i wchłonąć, a wydech wykonuj z intencją oddania tego, co nie byłeś w stanie wchłonąć. Wykonaj 11 powtórzeń praktyki.

Szagal 4 i 10 (smak)
Praktyka wprowadzająca – milczenie
Zacznij od tego, by nie wypełniać ciszy! Wracając do domu nie włączaj radia czy telewizji, pobądź z ciszą… Rozmowa też nie musi być cały czas wypełniona słowami, można sobie pozwolić na wspólne potrwanie w ciszy. Obserwuj co wynika z tych momentów ciszy, co przeżywasz, ale nie oceniaj tego ani nie nazywaj.
Następnie wyznaczaj sobie czas na praktykę milczenia. Np. godzina raz w tygodniu. Nie mów nic ani do innych ani do siebie, ale unikaj też innych firm komunikacji, np. pisania do innych na karteczkach, wysyłania wiadomości tekstowych. Zajmij się w tym czasie jakimś pożytecznym dla siebie lub innych zajęciem. Jeśli warunki życiowe Ci pozwalają zrób sobie raz na pół roku jeden dzień milczenia.

Praktyka wprowadzająca – mantra
Sufi medytują czasami nad aspektem Rzeczywistości czy boskim atrybutem, który określają terminem ar-Razzaq (czyt. ar-razak). Słowo to wywodzi się z arabskiego rdzenia r-z-q, który oznacza (1) otrzymanie czegoś korzystnego jako swego rodzaju dar, (2) zapewnienie komuś spełnienia podstawowych potrzeb życiowych i posiadania środków do życia, (3) otrzymanie swojej części, swojego udziału czegoś. Rdzeń r-z-q odnosi się zatem do idei otrzymania w darze czegoś korzystnego, dzięki czemu zostajemy odżywieni, nasze potrzeby zostają zaspokojone, możemy wzrastać, zarówno fizycznie, psychicznie jak i duchowo. Ten aspekt rzeczywistości bywa przez niektórych tłumaczony jako „opatrzność”, „ten, który odżywia” czy „dający to, co korzystne i potrzebne”.
Usiądź z zamkniętymi oczami i pozostań na 1-5 minut w stanie relaksu, otwartej uważności, pełnej akceptacji obecności… Następnie przywołaj w sobie opisane powyżej znaczenia – otwórz się odżywnie fizyczne, psychiczne i duchowe poprzez korzystny dar. Gdy pobędziesz z chwilę z tym otwarciem w sobie, zacznij recytować na głos lub w myślach „ja Razaqo” lub „ja Razaq” [czyt. Razak(o)]. Intonuj 101 lub 33 razy. Gdy wygasisz powtarzanie mantry, pozostań na kilka minut w ciszy.

Szagal 4
Symbolika ust jest związana nie tylko z jedzeniem, mówieniem, piciem, ale i z powtarzaniem mantr (łazif i zikara), które wielu mistyków nazywa imionami Boga. Gdy usta są zamknięte symbolizuje to wewnętrzną realizację Boga, Rzeczywistości. Ma dać to smak wewnętrznego życia.
Siedząc w stabilnej i wolnej od napięcia pozycji, unieś ręce i zasłoń dłońmi usta, kładąc jedną dłoń na ustach, a drugą na niej (niektórzy sufi uważali za równorzędną wersję przewiązanie ust kawałkiem materiału, np. bandażem elastycznym). Wykonuj świadomy wdech nosem, zatrzymanie oddechu po wdechu (na około 1-2 sekundy), a następnie świadomy spokojny wydech również nosem. Otwórz się na doświadczenie smaku życia wewnętrznego oraz intuicji i inspiracji, które pomagają na ścieżce.
Kontynuuj praktykę przez czas minimum 11 oddechów, a najlepiej około 5-10 minut.

Szagal 10
Praktyka ta jest podobna do medytacji z poprzedniego etapu (szagal 4), jedynie oprócz zasłonięcia ust, utrzymujemy cały czas czubek języka w kontakcie z podniebieniem, co symbolizuje władzę woli i siły działania nad językiem, który odtąd nie roni niepotrzebnie słów. W medytacji tej otwieramy się na doświadczenie smaku wewnętrznego życia w postaci jedności z Bogiem. Kontynuuj praktykę minimum 5-10 minut.

Szagal 5
Na skutek formalnej praktyki szagal, adept stopniowo zaczyna doświadczać w każdym wrażeniu wewnętrzną stronę tego wrażenia, a w niej esencję wszystkich wrażeń – wewnętrzny dźwięk. Hazrat Inayat Khan pisze w Sangicie I: „Adept, który praktykuje praktykę szagal, po jakimś czas będzie doświadczać też tego samego w codziennym życiu, poza formalną praktyką. Będzie słyszał wewnętrzny dźwięk w dziesięciu formach: jako bzyczenie pszczół, jako dzwony dzwoniące w uchu, jako dźwięk gwizdków, jako szelest liści, jako dźwięk płynącej wody, jako dźwięk winy, jako gaworzenie wiatru, jako dźwięk grzmotu błyskawicy, jako muzykę sfer, jako anielską pieśń. Wiele innych doświadczeń może być jeszcze dane temu, kto praktykuje szagal. A im mniej o nich mówi innym, tym potężniejsze będą. Szagal uczy jak być w tym świecie, ale nie należeć do niego. Wznosi ponad ograniczenia ziemskiego życia”.

Szagal 6 i 11
Szagal 6
W szóstym etapie medytacji szagal łączymy ze sobą praktyki szagal 1, 2, 3 i 4, oddychając lekko wydłużonymi świadomymi wdechami i wydechami, zatrzymując oddech po wdechu i zatykając wówczas nozdrza palcami. Pozwalamy, by wszystkie wewnętrzne doświadczenia zmysłów były dla nas doświadczeniem Esencji przez dany zmysł: wrażenia wzrokowe niech będą doświadczeniem boskiego światła (światła Rzeczywistości), wrażenia słuchowe – doświadczeniem boskiego dźwięku (dźwięku Wszechświata), smakowe – doświadczeniem wewnętrznego smaku świata, węchowe – percepcją wewnętrznego zapachu Świata. Świadomość niech pozostanie niepodzielona i w jedności ze całym światem. Istotne jest to, by nastawić się na rzeczywiste doświadczenie, a nie kreować wyobrażeń na ten temat. Gdy nic się nie wydarza – po prostu pozostajemy otwarci, nie generujemy wrażeń.

Szagal 11
Szagal 11 jest pogłębieniem etapu szóstego. Technika pozostaje ta sama, jednak poszukujemy doświadczenia opisanego przez Hazrata Inayata Khana w Sangicie II: „[…] musimy usłyszeć uniwersalny dźwięk, zobaczyć światło, doświadczyć boskiego zapachu i boskiego smaku, wiedząc, że my – nasza psychika i duch – w głębinach życia doświadczamy esencji manifestacji, wznieśliśmy się na szczyt góry życia, gdzie cieszymy się esencją życia i że całe to doświadczenie jest środkiem obudzenia świadomości naszego prawdziwego Ja. Dzięki temu dochodzimy do stanu, w którym poznajemy istotę rzeczy, które mają dopiero nastąpić lub nastąpiły dawno temu. Do etapu, gdzie wznosimy się ponad lęki, wątpliwości, zmartwienia i niepokój. Umożliwia to naszym duszom niejako unosić się w przestrzeni, zamiast bycia jeńcem naszego śmiertelnego, przemijającego odzienia”.

Szagal 12
Szagal 12 to praktyka wewnętrznej percepcji bez odcinania wrażeń zmysłowych. Pozostajmy z otwartymi oczami, uszami, nosem, bez zasłaniania ust i urzeczywistniamy stan opisany przez Inayata Khana w dalszej części cytowanej już Sangity II:
„Ten, kto praktykuje zaawansowaną medytację szagal, kto widzi boską iskrę bez zamykania oczu, słyszy dźwięk sfer bez zatykania uszu, czuje zapach esencji życia i smakuje esencję istnienia, odbiera życia inaczej niż inni. Adept, który dotarł zaawansowanego stadium szagal […] słyszy szept nadchodzących zdarzeń i odczytuje zapisy przeszłości. Może funkcjonować w tłumie i zupełnie tego nie odczuwać. Staje się wolny od wątpliwości i wznosi się ponad wszelkie zmartwienia. Jest wolny od przywiązania […].”
Jak widać zaawansowane wymiary praktyki szagal nie mogą zostać na macie czy poduszce medytacyjnej, a raczej – równolegle z formalną medytacją – rozciągają się na całe życie.

Amal (samadhi)

Połóż się i daj sobie chwilę czasu, by wejść w stan relaksu. Wyobraź sobie, że leżysz na środku dosyć dużego kwadratowego pomieszczenia w dokładnie takiej samej pozycji, jak faktycznie ułożyłeś(aś) się do tej praktyki. Prawy i lewy bok są równoległe do prawej i lewej ściany, nogi wskazują w stronę jednej ściany, a może nawet jej rogów, głowa w stronę przeciwnej ściany. Staraj się nie tylko jak najwyraźniej zwizualizować swoje ciało w tym pomieszczeniu, ale też poczuć, że samotnie leżysz na środku tego właśnie pomieszczenia. Jeśli jest ci łatwo coś zwizualizować, możesz sobie wyobrażać swoje ciało jako swego rodzaju pięcioramienną gwiazdę, w którym to wyobrażeniu z głowy, dłoni i stóp promieniuje delikatne jasne (złote lub kremowe) światło.

Gdy już poczujesz, że twoje wyobrażenie jest optymalnie wyraźne, zacznij sobie wyobrażać, że twoje ciało rośnie, aby stopniowo wypełnić całe pomieszczenie. Docelowo ręce, nogi i głowa dotykają różnych ścian. Staraj się jednak, aby wyobrażenie ciała nie traciło na wyrazistości.

Gdy pojawiają się jakieś myśli, umieszczaj je w centrum ściany po prawej stronie, natomiast emocje odkładaj w centrum ściany po lewej stronie. Być może dotrzesz do punktu, w którym nie będziesz się identyfikować ani z ciałem, ani z emocjami, ani z umysłem — nie będzie wtedy doświadczenia „ja”, będzie tylko Obecność.

Share This