Tolerancja i szacunek do innych to nie słabość!

Mam wrażenie, że niektórym się wydaje, że tolerancja i szacunek do innych łączą się z brakiem reakcji na czyjeś niewłaściwe działania. W rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. Tolerancja wobec odmienności, próba rozumienia czyiś poglądów i szacunek do drugiej osoby nie wykluczają wcale surowości spojrzenia ani zdecydowanej reakcji. Jednakże chronią nas przed stanięciem w jednym szeregu z tymi, z którymi się nie zgadzamy, z tymi, którzy nie szanują dobrze pojętej wolności drugiego człowieka.

Nietsche ostrzega nas: „Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas.“. Bardzo łatwo, gdy ktoś w nas uderza, odpowiedzieć tym samym, ale czy naprawdę chcemy „stać się potworem”? Przecież, będąc surowym i reagując w sposób zdecydowany, możemy działać nie porzucając szacunku do owej „boskiej iskry” czy człowieczeństwa w drugiej osobie (o której zapewne ta osoba zapomniała). Czyż ostatecznie w ten sposób nie oddajemy szacunku samemu sobie?

Newsletter

Jeśli chcesz pozostawać w kontakcie ze mną i otrzymać bezpłatnie moją pierwszą książkę „Terapia jogą” w pliku pdf oraz ciekawy materiał o uważności, zapisz się na mój newsletter, klikając poniższy przycisk.

4 komentarze to “Tolerancja i szacunek do innych to nie słabość!”

Read below or add a comment...

  1. Jarek says:

    Może coś dłuższego i głębszego aby ci nierozumiejący zrozumieli

  2. Pomyślę, choć nie wiem czy tu jest co tłumaczyć. Można być tolerancyjny wobec czyiś poglądów religijnych, politycznych itp., szanować człowieka i jego życie, wartości ogólnoludzkie, ale gdy pojawia się w jakiejś sytuacji krzywda, to nie można tu mówić o tolerancji. Nie można np. tolerować gwałtu, niezależnie czy jest wykonany przez uchodźcę, księdza, nauczyciela, druha w harcerstwie, kolegę/koleżankę z pracy, męża… Nie można tolerować przemocy, niezależnie kto ją wykonuję. Tolerancja różnych poglądów i szacunek do ludzi niezależnie od różnic także chroni nas przed stwierdzeniem, że przemoc dokonana przez imigranta jest gorsza od tej dokonanej przez „naszego” albo przez współmałżonka. Pozdrowienia!

  3. Ona says:

    Nitsche mówił dobrze o tej otchłani i potworze coś o tym wiem , przeszłam jako psych.analityk i sensor wyczułam w jego cytatach zainteresowanie jego osobą,wrażliwością ale na jakimś etapie cytat zauważyłam coś niepokojącego ,chyba zachorował .Dowiedziałam sie trafił do szpitala psychiatrycznego ,diagnoza schyzefrenia,brak wiedzy o psychologii ,dziś też dużo kto zmaga siè z tym ale nie tak jest joga materiały po medytacji.Bardzo dużo ludzi kiedyś i dziś ma taki problem Samotność,izolacja niby dużo ludzi do okoła a on jest sam nie ma kontaktu z ludzmi choć bardzo chcę ,ten problem mieli wielcy ,wybitni ludzie w tym Nitsche ,pisał tak ,ja pragnąłem ludzi ale nie znalazłem ich,znalazłem siebie ,no tak ale z czasem……próbuje do tego dojść ,zrozumieć co to za aura która ,co za tym kryje się ,gdy bardzo chcę i nie ma inna sprawa gdy nie chcę nie ma ochoty,musi to być na tle nie świadomym a nieświadomym tak w glębi człowiek tego nie chcę i to blokuje tak myślę bo sama jestem w tej samej sytuacji kto jak nie ja to rozszyfruje

  4. Nietsche na pewno był specyficzną osobowością, na pewno człowiek z różnymi trudnościami, choć trudno przejść obojętnie obok trafności niektórych jego tekstów.

Skomentuj ...

*