Obok mojego nauczyciela Karimbakhsha Witteveena, jednym z nauczycieli, którego bardzo cenię jest szejk-ul-maszejk Mahmud Khan Youskine, bratanek Inayata Khana, a uczeń murszida Ali Khana, który był też nauczycielem mojego nauczyciela. Ponieważ 2 razy w roku odwiedzam w Holandii mojego nauczyciela, staram się również wtedy spotkać z szejk-ul-maszejkiem i jego żoną w ich domu w Hadze, co zawsze owocuje mile spędzonym czasem i ciekawą rozmową.

Mahmud Khan często przywołuje pewną metaforę o naszej ścieżce rozwojowej, duchowej, którą pozwolę sobie tu dzisiaj przypomnieć, gdyż jest niezmiernie ważna. Mawia on, że gdy na ścieżce duchowej podążamy w kierunku pewnego ideału, wartości, celu to tak jakbyśmy zmierzali w stronę słońca – nasz cień jest za nami. Nie widzimy go, zapominamy o nim, możemy wpaść w złudzenie, że go nie ma. Ale oczywiście to, że czegoś nie widać, wcale nie oznacza, że przestało istnieć!

Znana suficka nauczycielka, Irina Tweedie, pisze we wstępie do swojej książki „Daughter of fire”:
„Miałam nadzieję dostać instrukcje w jodze, oczekiwałam cudownego nauczania, a to co nauczyciel zrobił zasadniczo sprowadzało się do tego, że zmusił mnie do stanięcia twarzą w twarz z ciemnością we mnie samej i to prawie mnie zabiło. (…) Poczułam się całkowicie pokonana aż do czasu, gdy pogodziłam się z tym, co wypierałam całe życie.”

Na duchowej ścieżce musimy pamiętać o swoim cieniu, a na pewnym etapie stanąć z nim twarzą w twarz, dopuścić do siebie i zaakceptować. Bez tego nie ruszymy dalej! Powodzenia!

Zapisz się na newsletter

Zapisz się na newsletter

Pozostań w kontakcie ze mną i zapisz się na mój newsletter, którym wysyłam użyteczne materiały o głębi tradycyjnej jogi i medytacji oraz informacje o moich aktualnych inicjatywach. Po zapisaniu się i potwierdzeniu zapisu otrzymasz też dostęp do bazy z materiałami, m.in. moją pierwszą książką "Terapia jogą" w pliku pdf.

You have Successfully Subscribed!

Share This