Praktyka asan, tak jak cała joga, jest niezwykle precyzyjną nauką, kierującą się ściśle określonymi kryteriami. Jednakże obserwując wiele osób praktykujących jogą zauważam, że pojęcie precyzji jest rozumiane w niewłaściwy sposób. Niestety nader często myli się precyzję z technicznym cyzelowaniem pozycji wedle swojej koncepcji, w poszukiwaniu idealnego kształtu pozycji. Ten sposób pracy owocuje na dłuższą metę tylko i wyłącznie napięciem. Precyzja w hatha jodze to działanie dla jak najpełniejszego osiągnięcia efektu danej asany. Cała praktyka asan ma owocować zwiększonym dystansem (jak mówi Patańdżali – „odporność na pary przeciwieństw”), ale również opisane są efekty fizjologiczne i psychologiczne poszczególnych pozycji. Kiedyś ktoś zapytał mnie po czym poznać, że pozycja jest dobrze wykonana. Odpowiedziałem wówczas, że jest tylko jedno kryterium – to, że asana daje rezultat, który powinna dawać.

Zauważcie, że najpełniejsze osiągnięcie efektu danej pozycji nie ma nic wspólnego z dostosowywaniem się do jednolitych standardów wykonania praktyki. Na jednym z prowadzonych przez siebie warsztatów jogi pokazywałem na przykładzie psa z głową w dół jak każdy musi znaleźć swój sposób wykonywania pozycji, aby spełnić kryteria, które przypisujemy zazwyczaj praktyce asan: stabilność, wygoda (uwolnienie od napięcia) i koncentracja na wydłużonym oddechu. Poprosiłem 4 wybrane osoby z sali, aby wykonały pozycję: Magda miała mnóstwo napięcia w środku pleców, szczególnie po jednej stronie; Boguś miał problem z napięciem mięśni w dolnych plecach; Monika ma bardzo wiotki tułów i do tego niestabilne stawy i bardzo łatwo „zapada się” w pozycji zaciskając przy tym dolne plecy, do tego jeszcze często napina barki, gardło i twarz; na koniec jest Kristina, która ma bardzo sztywne tyły nóg i one wpływają na to, co się dzieje z resztą ciała w pozycji. Każda z tych osób musi pracować w inny sposób, by zwiększyć stabilność w pewnych partiach, a uwolnić od napięcia inne. Tak naprawdę każdy musi praktykować w inny sposób, nawet praktyka jednego dnia jest inna od praktyki drugiego dnia. Niepokoi mnie bardzo trend jogicznej standaryzacji, ponieważ praktyka jogi od zawsze była oparta o uważność, a nie o dogmaty!

Następnym razem, gdy staniesz na macie (lub gdy będziesz prowadzić zajęcia) – obserwuj. To jest cała joga. Nic więcej. Z tego zrodzi się precyzyjne działanie, polegające na takim użyciu ciała, umysłu i oddechu, by odnaleźć odpowiednie rezultaty. POWODZENIA!

Share This
Zapisz się na newsletter

Zapisz się na newsletter

Pozostań w kontakcie ze mną i zapisz się na mój newsletter, którym wysyłam proste i użyteczne materiały o głębi tradycyjnej, autentycznej jogi i medytacji oraz informacje o moich aktualnych inicjatywach.

You have Successfully Subscribed!